Medytacje
Rozważanie na niedzielę 1 października 2006
Mk 9, 38-48
Brzmi nieciekawie. Pozbyć się ręki, nogi czy oka, bo są powodem do grzechu. Panie jesteś bardzo wymagający. Nie ma mowy o żadnych otwartych furtkach. Albo Ty – albo grzech. Soren Kirkegard – chrześcijański filozof – napisał kiedyś książkę pod znamiennym tytułem „Albo – Albo”. Wybieraj zatem dziś. Albo Bóg, albo nie. Spotkanie z Bogiem rodzi konieczność decyzji. Nie można przejść obojętnym. Obojętność często ma imię letniości. A Bóg powiedział przez usta św. Jana że letnich z własnych ust…(por. Apk 3, 15-16). Dziś Ciebie przyjacielu z trasy pielgrzymkowej pytam o Twoją relację z Bogiem. Jesteś gorący? Masz czas na modlitwę? Zaskakujesz Boga obecnością na Mszy Świętej w zwykły szary dzień? Mówisz nie… mam tyle zajęć, obowiązków… Dobrze się zastanów głuptasie – może Twoje obowiązki to owa noga, ręka czy oko, którego powinieneś się pozbyć…
Starko
|