Medytacje
Rozważanie na niedzielę 22 października 2006
Mk 10, 35-45
Kiedy czytam ten fragment Ewangelii to zawsze staram się pytać o swoje pragnienia. Ale nie tylko w perspektywie zewnętrznej, a więc zrobć coś czy nie. Ale to zapytanie o pragnienia ma sens głębszy. Jest to pytanie: za kim sie opowiadam, za kim chce iść i z kim chce iść przez życie? To są fundamentalne pytania, które powinny powracać kązdego dnia nie tylko w czasie Pilegrzymki. Bo Chrystusa wybiera się raz na zawsze, a więc do codzienności. To znaczy, że ma być obecny wszędzie- nawet na naszym forum. ...Pragniemy.... ale czy jest to chęć bycia z Jezusem tak na prawdę, czy tylko na dobre? Dalej pojawia sie motyw prośby. I to pytanie o to czy my również wiemy oco prosimy. Z drugiej storny powinnismy mieć świadomość, że nasza prośba nie musi być wypełniona w taki sposób jak my tego chcemy. To Bóg decyduje jak coś wypełnić. Bo tylko On wie, co dla każdego z nas najlepsze. Bo to On jest Ojcem, On jest tym do którego wołąmy Abba, Tatusiu:) Bo chrześciajanin, to ten, który patrzy w Niebo
Fenomenalny
|