Medytacje
Rozważanie na niedzielę 5 listopada 2006
Mk 12, 28b-34 Nasz sposób miłowania Ciebie Boże jest często jak występ artysty na scenie. Chwalimy Cię poprzez usta, ręce, taniec, śpiew i postawy, lecz nie pamiętamy o jakże wartościowym wnętrzu. A przecież mówisz w dzisiejszej Ewangelii „…całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Pragniesz od nas modlitwy, miłości, radości serca, kiedy przyjmujemy Cię pod postacią chleba. Jakże jesteśmy blisko Jezusa w Eucharystii, która również jest „sakramentem” miłości i pokoju. Właśnie wtedy kiedy On czeka i mówi „pragnę” J 19, 28, często zamykamy drzwi swojego serca i spuszczamy głowę na widok kapłana z Eucharystycznym Chlebem w ręku. To smutna droga... Nie lękaj się! Otwórz swoje serce i powiedz „Jezu, ufam Tobie”. Pozwól Panu ożywić miłość, którą dotychczas pielęgnowałeś i ukrywałeś. Kochaj „swego bliźniego jak siebie samego”. Jezus widzi i błogosławi twoje czyny. On Ci pomoże, poda dłoń. Zatem nie trać czasu i idź czym prędzej na spotkanie z Nim.
Komar
|