Medytacje
Rozważanie na niedzielę 12 listopada 2006
Mt 12, 41-44
Jest coś wzruszającego w zachowaniu wdowy z dzisiejszej Ewangelii. Mianowicie to, że swego niedostatku wrzuciła wszystko co miała na swoje utrzymanie(Mk 12,44). Dała wszystko co posiadała dla Boga nie zostawiając dla siebie nic. Jakże potrzebna jest wiara dla takiego czynu. Wyzbyć się wszystkiego dla Chrystusa. W świecie panuje przekonanie, że takie zachowanie winno odnosić się co najwyżej do kapłanów czy zakonnic. Jednak dawanie wszystkiego Bogu dotyczy każdego z nas. Ma to nie tylko wymiar materialny, na którym często niepotrzebnie się skupiamy. Oddanie wszystkiego Bogu ma mieć nade wszystko wymiar duchowy. Oddanie pieniędzy na symboliczną tacę bez zaangażowania serca jest tylko pustym gestem, nie mającym nic wspólnego z miłością Boga. Jeden grosz wdowy to symbol jej serca. A oddajesz serce Bogu, gdy nie zapominasz o modlitwie, znaku krzyża przed i po posiłku, o Eucharystii(wraz z Komunią Świętą!), o systematycznej spowiedzi świętej. Dziś jest czas do rewizji Twojego serca. Czy całe oddałeś już Panu, czy ciągle jeszcze zamiast wieczornej modlitwy wolisz dwie minuty więcej snu, a zamiast na Eucharystię kierujesz swoje kroki do najbliższej dyskoteki... Zobacz czy masz w sobie tęsknotę za Panem, taką jaką miał Dawid pisząc Psalm - „Boże mój Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza, Ciało moje tęskni za Tobą, jak zeschła ziemia łaknąca wody”(Ps 63,2). Jeżeli Ci jej brak to najwyższy czas byś upadł na kolana i prosił słowami Apostołów: Panie, przymnóż mi wiary(por. Łk 17,5)
Starko
|