Medytacje
Rozważanie na niedzielę 10 grudnia 2006
Łk 3, 1-6
Kiedy patrzę na pagórki mojej pychy i egozimu to aż trudno mi uwierzyć, że Jezus może ją zrównać. Kiedy patrzę na moje tka zwane "doliny" to aż trudno mi uwierzyć, że Jezus może je zrównać. Kiedy patrzę na kolejny Adwent to chodzipo głowie jedna myśl: Bóg ma wieczny Adwent względem każdego z Nas. Wiernie, wiecznie czeka, czeka i c z e k a, a my nadal stoimy na Jordanem i nie wiemy czy zaprosić Go. My nadal patrzymy no kolejną świeczkę na wieńcu adwentowymi myślimy jeszcze tylko dwa tygodnie. Tak jak gdyby Adwent Nas męczył. A on ma dawać radość I kiedy patrzę na Ewangelię to zastanawia mnie szczególnie Jan. "I obchodził całą okolicę" . A Ja znów w miejscu, gdzieś znów wypadłem na zakręcie. Znów nie zadziałał hamulec, a może go nie nadusiłem. Panie proszę Cię daj mi moc, abym rozpoczął MÓJ ADWENT. Moje czekanie, a ja taki bez cierpliowści
Fenomenalny
|